piątek, 18 maja 2012
czwartek, 17 maja 2012
niedziela, 10 lipca 2011
Sernik bananowy
Dalszy ciąg przepisów na dobre, proste i przede wszystkim pyszne ciasta! Tym razem zachęcam do zrobienia sernika bananowego.
Co będzie nam potrzebne? Oczywiście banany :)
80 gag sera sernikowego
6-7 najlepiej dojrzałych, miękkich bananów
250 g herbatników
200 g masła
4 jajka
3/4 szklanki cukru
8 g cukru waniliowego
łyżka soku z cytryny
Całe jajka wraz z cukrem, cukrem waniliowym i sokiem z cytryny miksujemy. Dodajemy do tego ser, mieszamy. Banany miksujemy i dodajemy do masy sernikowej. Wszystko mieszamy razem i wylewamy do formy.
Ciasto pieczemy ok 1.15h w 180 st.
Smacznego!
Co będzie nam potrzebne? Oczywiście banany :)
80 gag sera sernikowego
6-7 najlepiej dojrzałych, miękkich bananów
250 g herbatników
200 g masła
4 jajka
3/4 szklanki cukru
8 g cukru waniliowego
łyżka soku z cytryny
Spód:
Masło zamrażamy, kruszymy herbatniki, zmrożone masło zcieramy na tarce i mieszamy razem z herbatnikami,formę wykładamy papką :)
Masa sernikowa:
Całe jajka wraz z cukrem, cukrem waniliowym i sokiem z cytryny miksujemy. Dodajemy do tego ser, mieszamy. Banany miksujemy i dodajemy do masy sernikowej. Wszystko mieszamy razem i wylewamy do formy.
Ciasto pieczemy ok 1.15h w 180 st.
Smacznego!
niedziela, 26 czerwca 2011
Ciasto budyniowe
Ciasto budyniowe
Odkryty w internecie przepis okazał się strzałem w dziesiątkę. Ciasto jest przepyszne polecam wypróbować bo smak na prawdę powalający.
Co będzie nam potrzebne:
Kruche ciasto na spód:
kostka margaryny
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
4 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Do masy budyniowej:
4 budynie śmietankowe
1 litr mleka
Do kruszonki:
20 dkg masła
10 dkg cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
około 3/4 szklanki mąki
Kruche ciasto zagniatamy z podanych składników. Wykładamy na spód posmarowanej wcześniej tłuszczem i wysypanej mąką blachy.
Budynie gotujemy w podanej ilości mleka. Jeśli budynie są bez cukru należy na każde opakowanie dodać po 2 łyżki stołowe. Przygotowaną masę wykładamy na ciasto oczywiście lekko schłodzoną ale nie zimną bo będzie ciężko ją rozprowadzić.
Z białek ubijamy pianę, dodając 2 łyżki cukru. Ubitą pianę wykładamy na masę budyniową.
Całość posypujemy kruszonką.
Pieczemy około 45 minut w 180 C.
Ciasto podajmy całkowicie wystudzone.
Gwarantuje, że będzie wszystkim smakowało.
Smacznego!
Odkryty w internecie przepis okazał się strzałem w dziesiątkę. Ciasto jest przepyszne polecam wypróbować bo smak na prawdę powalający.
Co będzie nam potrzebne:
Kruche ciasto na spód:
kostka margaryny
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru
4 żółtka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
Do masy budyniowej:
4 budynie śmietankowe
1 litr mleka
Do kruszonki:
20 dkg masła
10 dkg cukru
1 opakowanie cukru waniliowego
około 3/4 szklanki mąki
Kruche ciasto zagniatamy z podanych składników. Wykładamy na spód posmarowanej wcześniej tłuszczem i wysypanej mąką blachy.
Budynie gotujemy w podanej ilości mleka. Jeśli budynie są bez cukru należy na każde opakowanie dodać po 2 łyżki stołowe. Przygotowaną masę wykładamy na ciasto oczywiście lekko schłodzoną ale nie zimną bo będzie ciężko ją rozprowadzić.
Z białek ubijamy pianę, dodając 2 łyżki cukru. Ubitą pianę wykładamy na masę budyniową.
Całość posypujemy kruszonką.
Pieczemy około 45 minut w 180 C.
Ciasto podajmy całkowicie wystudzone.
Gwarantuje, że będzie wszystkim smakowało.
Smacznego!
piątek, 24 czerwca 2011
Banalny murzynek niebanalnie
Jakiś czas temu wygrałam całkiem fajną patelnie Delimano Dry Cooker :) W sumie bardziej to rondel niż patela przynajmniej dla mnie a nagroda prezentuje się tak:
Rzadko kiedy coś wygrywam, tym bardziej niespodziewany prezent mnie ucieszył.
Ale do rzeczy. Przeszukałam internet, poczytałam załączoną książeczkę i okazało się, że można w tym cudzie upiec ciasto na zwykłej kuchence!! i w ten oto sposób powstał banalny murzynek (ciasto dla leniwych) upieczony w niebanalny sposób.
Ciasto dla opornych ;) za to przepyszne bo na patelni wychodzi bardziej wilgotne i bardziej czekoladowe niż takie samo pieczone w piekarniku.
Co będzie nam potrzebne:
1 kostka margaryny 250g
0,5 szklanki mleka
1,5 szklanki cukru
4 jajka
4 łyżki kakao
2 szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
Margarynę roztapiamy w rondlu, dodajemy do niej mleko, cukier i kakao. Wszystko dokładnie mieszamy. Rozdzielamy żółtka od białka. Białko ubijamy na sztywno. Żółtka dodajemy do roztopionej masy, łączymy wszystko z mąką i proszkiem do pieczenia. Powoli dodajemy ubitą pianę z białek. Powstaje masa którą wylewamy na patelnię/ formę do pieczenia. Jeśli ciasto pieczemy w piekarniku to w ok. 180 stopniach przez 50 minut. Z patelnią za każdym razem czas mi wychodził inny ale generalnie trzeba uważać i pilnować temperatury żeby nie było na zbyt mocnym ogniu. Ja mam płytę ceramiczną więc po próbach i błędach wiem, że 3 jest ok.
Efekt wyszedł taki:
I coś czego nie da się uzyskać przy zwykłym pieczeniu to pęcherzyki na wierzchu, które sprawiły, że ciasto miało naturalną polewę czekoladową ;)
Pycha!
Rzadko kiedy coś wygrywam, tym bardziej niespodziewany prezent mnie ucieszył.
Ale do rzeczy. Przeszukałam internet, poczytałam załączoną książeczkę i okazało się, że można w tym cudzie upiec ciasto na zwykłej kuchence!! i w ten oto sposób powstał banalny murzynek (ciasto dla leniwych) upieczony w niebanalny sposób.
Ciasto dla opornych ;) za to przepyszne bo na patelni wychodzi bardziej wilgotne i bardziej czekoladowe niż takie samo pieczone w piekarniku.
Co będzie nam potrzebne:
1 kostka margaryny 250g
0,5 szklanki mleka
1,5 szklanki cukru
4 jajka
4 łyżki kakao
2 szklanki mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
Margarynę roztapiamy w rondlu, dodajemy do niej mleko, cukier i kakao. Wszystko dokładnie mieszamy. Rozdzielamy żółtka od białka. Białko ubijamy na sztywno. Żółtka dodajemy do roztopionej masy, łączymy wszystko z mąką i proszkiem do pieczenia. Powoli dodajemy ubitą pianę z białek. Powstaje masa którą wylewamy na patelnię/ formę do pieczenia. Jeśli ciasto pieczemy w piekarniku to w ok. 180 stopniach przez 50 minut. Z patelnią za każdym razem czas mi wychodził inny ale generalnie trzeba uważać i pilnować temperatury żeby nie było na zbyt mocnym ogniu. Ja mam płytę ceramiczną więc po próbach i błędach wiem, że 3 jest ok.
Efekt wyszedł taki:
I coś czego nie da się uzyskać przy zwykłym pieczeniu to pęcherzyki na wierzchu, które sprawiły, że ciasto miało naturalną polewę czekoladową ;)
Pycha!
niedziela, 19 grudnia 2010
A może będą pasowały na choinkę? :)
Znowu pada śnieg ale od wtorku odwilż podobno nas czeka. Może to i dobrze bo w środę ruszamy w 400 km trasę w góry.
I tak mało świątecznie chociaż chyba można by je powiesić na choinkę... ;)
I tak mało świątecznie chociaż chyba można by je powiesić na choinkę... ;)
sobota, 18 grudnia 2010
Upominki
Przeglądam blogi już dosyć długo i strasznie ale to strasznie spodobały mi się niektóre pomysły na drobne upominki przygotowane własnoręcznie. Już od lata gromadziłam niektóre składniki do wykonania soli i kulek z niej ale jak na razie skończyło się na prostym przepisie na sól do kąpieli. Użyłam soli magnezowo siarczanowej, dodałam zielony barwnik i olejek zapachowy - zielona herbata. Zapach cudny mam nadzieję, że spodoba się ten drobiazg, szczególnie, że ma trafić do całkiem nowej wanny w całkiem nowej łazience ;)
Z drugiej strony umieściłam "zwitek" ;) z opisem zastosowania i korzyściami jakie niesie za sobą kąpiel i peeling. Wygląda to tak:
Zrobiłam też cukierkowy misz-masz:
I zawieszka z aniołkiem:
I jeszcze mały gift książkowy już w opakowaniu. Koperta z nadrukiem znalezionym w necie i kokardka tak dla kontrastu:
The end :)
Z drugiej strony umieściłam "zwitek" ;) z opisem zastosowania i korzyściami jakie niesie za sobą kąpiel i peeling. Wygląda to tak:
Zrobiłam też cukierkowy misz-masz:
I zawieszka z aniołkiem:
I jeszcze mały gift książkowy już w opakowaniu. Koperta z nadrukiem znalezionym w necie i kokardka tak dla kontrastu:
The end :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















